CHAMPEIX- MIASTECZKO OGRODÓW W LE PUY-DE-DÔME

 Położone w połowie drogi między Clermont-Ferrand i Issoire, w departemencie Puy-de-Dôme, Champeix rozciąga się po obu stronach rzeki Couze Chambon. Nazywane „miasteczkiem ogrodów”, otrzymało regionalną nagrodę za uwydatnienie i promowanie dziedzictwa przyrodniczego i architektonicznego, głównie ze względu na bioróżnorodność ogrodów otaczających wzgórze, na którym dawniej wznosił się zamek Marchidial. Są to ogrody wspólnotowe, tworzone i pielęgnowane przez lokalną społeczność i gminę. Każda pora roku sprzyja przechadzkom po średniowiecznych zboczach wzgórza Marchidial, jak również wzdłuż rzeki Couze. Co rok, w pierwszą niedzielę maja Champeix organizuje duży targ roślin, w którym biorą udział producenci z całego regionu.



















Champeix jest położone w miejscu zetknięcia zapadliska Limagne (la faille de Limagne) i skalnego progu ustanowionego od zachodu przez wulkaniczny masyw Mont Dore. Podczas eurpcji wulkanicznych Trzeciorzędu i Czwartorzędu potoki lawy doprowadziły do powstania skał wapiennych Aubary oraz skał magmowych, pumeksów i tufów, stanowiących dzisiaj wyżynę la Serre.

Champeix  rozwinęło się nad rzeką Couze Chambon i jej zakolem. Słowo „Couze” oznacza zachodnie dopływy rzeki Allier, małe rzeczki o rwącym nurcie, czerpiące źródło w masywach wulkanicznych. La Couze Chambon czerpie swoje źródło u stóp masywu Sancy.

Woda odgrywała najważniejszą rolę w tradycyjnym rolnictwie doliny Couzes.

Kanały, nazywane „bief” lub „béal” dostarczały energii wodnej młynom, umożliwiając nawadnianie ogrodów warzywnych i sadów.

Młyny figurujące w 1812 w katastrze napoleońskim zaprzestały działalności, ale Champeix zachowało do dziś swoją tradycję ogrodniczą, ogrody usytuowane wzdłuż kanału, zasilającego nadal elektrownię wodną, są połączone kładkami z położonymi na przeciwległym brzegu domami.

Winnice, uprawiane od starożytności na tarasach wzgórz otoczonych murkami ze skały wulkanicznej zajmowały aż do początków epidemii filoksery w 1863 centralne miejsce, zniszczyła ona całkowicie uprawy winorośli, od początku XX wieku to sady jabłoniowe rozsławiają doliny Couzes.

W okresie średniowiecza, miasteczko rozciągało się u stóp zamku położonego na wzgórzu. Ta dzielnica została częściowo opuszczona, prawdopodobnie w okresie wojny stuletniej. Dwie dzielnice przedstawione w herbarzu Revel istnieją do dziś: górna dzielnica Marchidial, gdzie niedyś odbywały się targi i jarmarki i dolna dzielnica kościoła św. Krzyża.

Na szczycie wzgórza kiedyś znajdował się zamek, dzisiaj pozostała w tym miejscu tylko część dawnego muru obronnego oraz mały XII wieczny kościół św. Jana Chrzciciela (Saint-Jean Baptiste), który stanowił kaplicę przynależącą do zamku. Obok znajduje się dawna plebania, zakrystia i dzwonnica z 1745 z dzwonem z kutego żelaza.

Z tarasu kościoła roztacza się panoramiczny widok na położoną w dolnej części miasteczka dzielnicę św. Krzyża (Sainte Croix), ogrody la Combe i kaplicę Anciat. Kościół św. Jana był do 1789 roku kościołem parafialnym.

Po prawej stronie przejścia w pobliżu kościoła na szczycie można zobaczyć fasadę dawnej cysterny wydrążonej w skale, która znajduje się w miejscu dawnej wysokiej czworokątnej wieży z XV wieku.

Widoczne są również pozostałości okrągłej wieży z początku XIII wieku, nazywanej filipińską z uwagi na model rozpowszechniony w dolnej Owernii z inicjatywy króla Filipa Augusta (1213-1214)

Od XIII wieku zamek w Champeix był ważną twierdzą i główną siedzibą hrabiów- Delfinów Owernii. W 1423 ostatni delfin Owernii, Béraud III udzielił mieszkańcom tzw. „charte de franchises” - akt praw i przywilejów, który świadczył o tym, że miasteczko było ważnym ośrodkiem handlowym.

Po zwiedzeniu dzielnicy Marchidial w górnej części miasteczka warto przespacerować się po jego centrum, w dzielnicy kościoła św. Krzyża (Sainte Croix) oraz wokół place de la Halle, można również zjeść obiad w jednej z tutejszych restauracji. A miłośników pieszych wędrówek czekają liczne piesze szlaki wokół Champeix, jeden z nich wiedzie do urokliwej osady Montaigu-le-Blanc.

W okolicy warto zatrzymać się w pełnych uroku miasteczkach takich jak Saint-Floret, Saurier,Vic-le-Comte, Saint-Saturnin.

























 

























Na szczycie wzgórza znajdował się zamek, dzisiaj pozostała w tym miejscu tylko część dawnego muru obronnego oraz XII wieczny kościół św. Jana Chrzciciela (Saint-Jean Baptiste), który stanowił kaplicę przynależącą do zamku. Mała budowla z pojedynczą nawą Petit édifice roman à nef unique et chevet plat. Obok znajduje się dawna plebania, zakrystia i dzwonnica z 1745 z dzwonem z kutego żelaza.

Z tarasu kościoła roztacza się panoramiczny widok na położoną w dolnej części miasteczka dzielnicę św. Krzyża (Sainte Croix), ogrody la Combe i kaplicę Anciat. Kościół św. Jana był do 1789 roku kościołem parafialnym.


















Po prawej stronie przejścia w pobliżu kościoła na szczycie można zobaczyć fasadę dawnej cysterny wydrążonej w skale, która znajduje się w miejscu dawnej wysokiej czworokątnej wieży z XV wieku.

Widoczne są również pozostałości okrągłej wieży z początku XIII wieku, nazywanej filipińską z uwagi na model rozpowszechniony w dolnej Owernii z inicjatywy króla Filipa Augusta (1213-1214)/

Od XIII wieku zamek w Champeix był ważną twierdzą i główną siedzibą hrabiów- Delfinów Owernii. W 1423 ostatni delfin Owernii, Béraud III udzielił mieszkańcom tzw. „charte de franchises” - akt praw i przywilejów, który świadczyła o tym, że miasteczko było ważnym ośrodkiem handlowym.

















Po zwiedzeniu dzielnicy Marchidial w górnej części miasteczka warto przespacerować się po jego centrum w dzielnicy kościoła św. Krzyża (Sainte Croix) oraz wokół place de la Halle, można zjeść obiad w jednej z tutejszych restauracji. A miłośników pieszych wędrówek czekają liczne piesze szlaki wokół Champeix, jeden z nich wiedzie do urokliwej osady Montaigu-le-Blanc.

W okolicy warto zatrzymać się w pełnych uroku miasteczkach takich jak Saint-Floret, Saurier,Vic-le-Comte, Saint-Saturnin.





SAUGUES, GÉVAUDAN I MONT MOUCHET

 Saugues jest stolicą szczególnej krainy- Margeride, masywu górskiego należącego do Masywu Centralnego, położonego na pograniczu trzech departamentów : Cantal, Górnej Loary i Lozère, u wrót dawnej prowincji francuskiej -Gévaudan, która zasłynęła ze zgubnych skutków zamieszkującej jej legendarnej « bestii z Gévaudan ».

Saugues to również miasteczko położone na Via Podensis, jednym z najstarszych szlaków prowadzących do Santiago de Compostela, zatrzymuje się tutaj co roku około 20 tysięcy pielgrzymów. Wymarzona kraina dla piechurów, słynąca również z procesji białych pokutników, która ma tu miejsce każdego roku w Wielki Piątek.

Miasteczko posiada bogate dziedzictwo kulturowe i architektoniczne, było jednym z ufortyfikowanych miast Owernii, pozostałością tego okresu jest tzw. „wieża Anglików”, która kiedyś stanowiła część nieistniejącego już zamku. Miejscowy kościół zawiera liczne dzieła sztuki, między innymi romańską Madonnę Owernii.

Margeride to rozległy masyw górski, stanowiący długi granitowy kręgosłup łączący departamenty Lozère i Cantal. Grzbiety górskie porastają gęste lasy sosnowe i jesiony. To właśnie te lasy położone między Saugues i Védrines-Saint-Loup napawały kiegdyś miejscową ludność trwogą. W latach 1764-1767 tajemnicza „Bestia” dokonywała tutaj spustoszeń, napadając na mieszkańców, ponad sto osób padło jej ofiarą. 19 czerwca 1767 wieśniak Jean Chastel zabił w Auvers zwierzę przypominające olbrzymiego wilka, od tej pory ataki ucichły.

Bestia z Gévaudan stanowi źródło fascynującej ikonografii, opowieści, legend, piosenek, filmów. Jeśli chcecie dowiedzieć się więcej o tej owianej legendą historii i zgłębić jej tajemnicę oraz przenieść się w mrożącą krew w żyłach atmosferę XVIII wieku, koniecznie odwiedźcie poświęcone jej muzeum „Musée fantastique de la Bête du Gévaudan”.

Historia Saugues

Saugues należało niegdyś do krainy zwanej Gabalum, dzisiaj Gévaudan. Jej mieszkańcy, Gabales, żyli w lasach, które porastały niemalże całe jej terytorium.

Za czasów Juliusza Cezara, Gabales znajdowali się pod panowaniem Arvernes. Jak głosi legenda, w 50 r. p.n.e., Juliusz Cezar przybył ze swoim wojskiem do Saugues, które nazywało się wówczas « Salgacum ». Po upadku cesarstwa rzymskiego w 476, « Salgacum » przeszło pod panowanie Wizygotów, a następnie Franków. Po śmierci Clovisa I terytorium zostało przekazane Clotaire’owi I.

Przez pięć lat, od 725 do 730, terytorium Sauges było ofiarą najazdu Saracenów i Mauretańczyków, którzy palili za sobą wszystko. Stąd nazwa jednej z ulic miasteczka « ulica Mauretańczyków ».

Koniec wojny stuletniej pogrążył ludność w klimacie niepewności, najemni robotnicy zostali pozbawieni pracy, mieszkańcy odbudowywali zamki, fortece, umacniali fortyfikacje. W XIV wieku region liczył ponad 30 fortec i był przygotowany na odparcie najemnych wojsk angielskich.

W 1788. dotknął miasto wielki pożar spowodowany ogniem z pieca publicznego, który rozprzestrzenił się na całe miasteczko, niszcząc doszczętnie niemalże wszystkie domy, kościół, zamek, szpital, klasztor. Mieszkańcy znaleźli schronienie na cmentarzu. Ponad sto rodzin straciło dach nad głową. 

Pożar zrujnował całą populację rzemieślników tkaczy, kapeluszników i garbarzy.
















     








Wieża Anglików (La Tour des Anglais)

Zbudowane w późnym Średniowieczu, miasteczko Sauges (dawniej « Salgue ») było jednym z siedmiu ufortyfikowanych miast prowincji wicehrabstwa Gévaudan, które w X wieku zostało odstąpione królowi Św. Ludwikowi IX (1258).

W XII wieku, Saugues, podlegało władzy księcia de Mercoeur i to właśnie z tego okresu pochodzą główne fortyfikacje miasteczka, wśród których znajduje się słynna kwadratowa wieża, nazywana Wieżą Anglików, która stanowiła część przylegającego do niej zamku, zniszczonego przez pożar 4 i 5 września 1788, podobnie jak prawie całe centrum miasteczka.  To kamienie pochodzące z murów zamku posłużyły do odbudowy spalonych domów. Ocalała jedynie wieża « la Tour du Seigneur » (Wieża Władcy). Jej solidne mury świadczą o tym, jak ciężkie walki staczał Gévaudan podczas Wojny Stuletniej (1160-1259 et 1337-1453) z Anglikami, a następnie podczas wojen Religijnych (koniec XVI wieku).

Nazwa wieży Anglików wywodzi się z roku 1380, kiedy to konetabl Bertrand Duguesclin został tu wysłany przez Karola V z misją wypędzenia stąd « Anglików »- rabusi, którzy oblegali miasto Saugues, wymuszając okup od jego mieszkańców.

W latach 70 tych dzięki władzom miejskim, merowi, Jean-Claude Simonowi i Lucienowi Giresowi, miejscowemu artyście, wieża ożyła. Jej wnętrza oferują dzisiaj zwiedzającym wielkie freski, ukazujące między innymi prace leśne, dawne zawody. Z tarasu wieży roztacza się piękny widok na Margeride, krainę osławioną przez Bestię z Gévaudan.

Bractwo białych pokutników w Saugues, posiadało początkowo150 członków, wśród których znajdowali się możnowładcy, przedstawiciele wpływowych rodzin miasta, kanonicy z St Médard, a także księża zagraniczni. Pomimo późniejszej likwidacji kongregacji i bractw, stowarzyszenie w Saugues nie przestało istnieć, organizując od 1803 roku ceremonie i procesje, które mają miejsce do dziś. Każdego roku w Wielki Piątek przyciągają one rzesze wiernych i turystów.

 Od XIX wieku Saugues słynie z rolnictwa i pasterstwa, zbocza wzgórz Margeride, położone w sercu dawnego Gévaudan, sprzyjają wypasowi owiec i krów oraz uprawie zbóż.

Kraina Margeride, podobnie jak reszta departamentu Górnej Loary, to również bogate dziedzictwo kulinarne, warto zatem, przebywając tutaj, skosztować lokalnych specjałów, jedną z najstarszych restauracji jest „Une Table en Gévaudan », dawniej zwaną « La Terrasse », która istnieje w Saugues od 1795.

W miasteczku odbywa się również latem, na początku sierpnia słynny Festiwal Muzyki Celtyckiej, zrzeszający znanych artystów z całej Francji.

Na granicy departamentów Lozère i Cantal wznosi się góra Mouchet (1465m)., jeden ze szczytów masywu Margeride, który podczas II wojny światowej stał się ośrodkiem Ruchu Partyzanckiego 1944.

Góra Mouchet (Mont Mouchet) o wysokości 1497 m.n.p.m. należy do masywu górskiego Margeride. Położona na pograniczu departamentów Cantal, Górnej Loary i Lozère, stanowi miejsce, które odegrało niezwykle ważną rolę podczas II wojny światowej. To w tutejszych lasach od maja 1944 roku ukrywał się jeden z pięciu największych oddziałów partyzantki francuskiej, który, pod dowództwem pułkownika Gasparda, staczał zaciekłe boje z batalionem niemieckim. 10 i 11 czerwca 1944, 2200 żołnierzy Wehrmachtu dokonało natarcia, wypierając partyzantów z zajmowanych pozycji na górze Mouchet. Pomimo ciężkich strat poniesionych w krwawych walkach z wrogiem, partyzanci, wycofując się znaleźli schronienie w „Szańcu Truyère”, i kontynuowali walkę z wrogiem na terenie całej Owernii, aż do wyzwolenia Francji.

Z poparciem generała de Gaulle’a, 9 czerwca 1946 odsłonięto tutaj pomnik upamiętniający ruch oporu na górze Mouchet i poległe ofiary. Jego autorem jest paryski rzeźbiarz Raymond Coulon. Każdego roku w czerwcu ma tu miejsce uroczystość oddania hołdu poległym podczas wojny partyzantom.

Na górze Mouchet znajduje się również Muzeum Ruchu Oporu, zainugurowane 8 maja 1989 roku, sfinansowane przez Państwo i Radę Regionalną Owernii. Wcześniejsze muzeum mieściło się w dawnej leśniczówce, w której podczas wojny znajdował się sztab generalny Francuskich Wewnętrznych Sił Zbrojnych, i która została zniszczona podczas walk z wrogiem i odbudowana po wyzwoleniu.

W muzeum zgromadzono niezwykle interesujące materiały i dokumenty ukazujące sytuację Francji w 1939, cztery lata okupacji niemieckiej, Gestapo, Deportację, Ruch Oporu itd. Film odtwarza walki stoczone na górze Mouchet, w okolicach Saugues i Truyère. Czas zwiedzania- około 1 godzina.



















ŚWIĘTA BOŻEGO NARODZENIA W SAINT GENEST-PRÈS - SAINT PAULIEN

 Już kiedyś zamieściłam na swoim blogu artykuł poświęcony niewielkiej osadzie Saint Geneys-prés-Saint Paulien, położonej w departamencie Górnej Loary, w pobliżu Le Puy-en-Velay. Powracam do niego, ponieważ szczególnie w okresie zimowym, to miejsce zamienia się w przeurocze, wręcz magiczne świąteczne miasteczko, a to wszystko za sprawą Romaina i Ludovic’a, właścicieli XIX wiecznego zamku marszałka Fayolle- marszałka Francji w okresie pierwszej wojny światowej. Odrestaurowali oni zamek i przez lata organizowali w nim przyjęcia weselne, a w tym roku otworzyli w dawnej sali balowej piękną kawiarnię-herbaciarnię, w której można się napić dobrej herbaty, kawy, gorącej czekolady, grzanego wina zimą, zjeść brunch oraz skosztować pyszne ciastka, a przede wszystkim przenieść w inną epokę. To miejsce sprzyja również organizacji bali i koncertów. A czuwa nad nim Ludovic, to on przyjmie Was tutaj ciepło i sprawi, że będziecie chcieli tu powrócić.

 W tym magicznym miasteczku znajduje się również niezwykły sklep z dekoracjami, prowadzony przez Romaina, dekoratora wnętrz. Te dwa miejsca są wręcz magiczne i oblegane przez odwiedzających, a szczególnie w okresie przedświątecznym. Każdy, kto tam zajrzy jest nim oczarowany i chętnie tu powraca. Miłośnicy dekoracji wnętrz znajdą tam oryginalne i piękne przedmioty do domu, a każdy na pewno znajdzie niebanalne prezenty pod choinkę dla bliskich.

Ta spokojna wcześniej osada przeobraziła się stopniowo, dzięki inicjatywie Ludovic’a i Romaina w małe miasteczko, w którym każdego roku przybywa nowych sklepów, takich jak „Les Cocottes” z oryginalną, niezwykle kolorową odzieżą damską, który warto odwiedzić także ze względu na niezwykle szykowne, eleganckie wnętrza i przymierzalnie, zupełnie odbiegające od wnętrz sklepów, jakie widzimy na co dzień.

Od ubiegłego roku otworzył również swoją działalność kompleks SPA, z którego miałam okazję skorzystać, przepiękne wnętrza sprzyjają relaksowi, można także skorzystać z masażu, salonu fryzjerskiego, znaleźć coś dla siebie w eleganckich butikach z ubraniami.

W odrestaurowanym wnętrzu jednego ze starych kamiennych domów St Geneys otworzyła w tym roku swoje drzwi nowa restauracja „Les trois petits cochons” (Trzy małe świnki), która proponuje zestawy lunchowe w południe, a wieczorem dania „à la carte”.

W Saint Geneys można spędzić niemalże cały dzień, proponowane są tutaj również indywidualne i grupowe seanse jogi i pilatesu prowadzone przez miejscowych instruktorów.

A przed świętami Bożego Narodzenia można skorzystać z licznych atrakcji, takich jak koncerty w tutejszym kościółku romańskim (kościele św. Bartłomieja, Saint Barthélémy), po których odwiedzający udają się z pochodniami w ręku na dziedziniec zamku, skąd mogą podziwiać świąteczne fajerwerki.

Zamek, jak możecie zobaczyć na zdjęciu, ma wiele uroku, szczególnie przybrany w świąteczne szaty. Cała osada jest pięknie udekorowana w okresie świątecznym, czerwone serduszka i pluszowe misie zdobią fasady domów, jak możecie zobaczyć na poniższych zdjęciach.

Tak oto w ciągu ostatnich dwóch lat, spokojna osada Saint Geneys-prés-Saint Paulien przeistoczyła się w dynamiczne, modne miejsce, które lubią odwiedzać mieszkańcy Le Puy-en- Velay i okolic, a nawet turyści z bardziej odległych miejsc.

Boutique Romain Bertrand Décoration i Salon de Thé (Herbaciarnia) są otwarte przez cały rok, za wyjątkiem stycznia, od środy do niedzieli, a w grudniu codziennie w godzinach 10- 19.

Rue du Maréchal Fayolle

43350 Saint Geneys- prés- Saint Paulien

Tel. 06 99 09 11 20

A zatem jeśli w okresie przedświątecznym (również przed Wielkanocą) znajdziecie się w okolicy Le Puy-en-Velay, zajrzyjcie do tego miejsca, a na pewno Was zauroczy.

A miłośnicy pieszych wycieczek znajdą dla siebie piesze szlaki, by podziwiać okoliczne krajobrazy. 

























SAINT-NECTAIRE I TRADYCJA SEROWARSKA OWERNII

Saint-Nectaire, miasteczko znane z produkcji sera o tej samej nazwie, składa się z dwóch odrębnych części. Dolna część, położona w otoczeniu czterdziestu źródeł, które wypływają w pobliżu Couze de Chambon, stanowi uzdrowisko. Zabytkowa, stara część miasteczka jest natomiast osadzona na wzgórzu Cornadore, to właśnie w tej górnej części możemy podziwiać jeden z najładniejszych kościołów romańskich Owernii, wybudowany z trachitowej lawy i porowatego tufu, o niezwykle harmonijnych proporcjach.

Ale Saint-Nectaire jest najbardziej znane z sera, który jest tutaj produkowany, ser Saint-Nectaire wywodzi się z obszaru wulkanicznego wzgórz Monts Dore i posiada, jako pierwszy we Francji, od 1925 roku znaczek AOC (Appellation d’Origine Contrôlée), co oznacza, że został wyprodukowany i dojrzewał zgodnie ze ściśle ustalonymi wymaganiami i zgodnie z tradycją. Tradycja serowarska w Owernii jest niezwykle bogata, sery takie jak le bleu d’Auvergne, Saint-Nectaire, Cantal, fourme d’Amber et Salers, należą do najlepszych we Francji, a więc podczas pobytu w Owernii możecie również zwiedzić piwnice serowe na tzw drodze serów AOC Owernii, usytuowanych pomiędzy departamentami Cantal i  Puy-de-Dôme.

A poniżej kilka zdjęć z miasteczka Saint-Nectaire. W pobliżu możecie również zwiedzić: Besse et Sainte-Anastasie (Besse en Chandesse), Champeix, Saurier, Saint Floret, Montpeyroux, Usson, Saint Ilpize, Issoire, Clermont-Ferrand,  wspiąć się na Mont Pariou, wybrać się nad jezioro Pavin (Lac Pavin).

 


































CHAMPEIX- MIASTECZKO OGRODÓW W LE PUY-DE-DÔME

  Położone w połowie drogi między Clermont-Ferrand i Issoire, w departemencie Puy-de-Dôme, Champeix rozciąga się po obu stronach rzeki Couze...